Platamonas, twierdza krzyżowców

22.06.2021   Poznać lepiej

Platamonas, twierdza krzyżowców

Kiedy mówimy o Grecji, wspominamy najczęściej wspaniałej urody morza, oblewające ten kraj z trzech stron, śmiejemy się do myśli o cudnych wyspach czy też po prostu marzymy o błogim odpoczynku na plażach Hellady. Kraj ten ma jednak, jako kolebka naszej cywilizacji, o czym powszechnie wiadomo, zdecydowanie więcej do zaoferowania, a mianowicie także, a może przede wszystkim, niezliczoną ilość zabytków, pochodzących z przeróżnych czasów, od tych zamierzchłych, antycznych, aż po lata zdecydowania nam bliższe. Podczas wycieczki objazdowej do Grecji, jakiej ofertę przygotowało dla Was Biuro Podróży Rego-Bis, możecie zobaczyć wiele spośród nich, ja zaś opowiem Wam dziś o jednym z ciekawszych, bo nie antycznym, zabytku, jaki można zwiedzić w trakcie tego wyjazdu.

 

Starożytna forteca

W miejscu, gdzie dziś stoi zamek Platamonas, założenia forteczne istniały już długo przed naszą erą - wokół twierdzy z czasów starożytnej Macedonii wyrosło miasto Heraklion, rozłożone u jej stóp. Forteca leżała przy ważnym szlaku, prowadzącym z Macedonii przez Dolinę Tempe do Tesalii i dalej, na południe, stąd nie powinno dziwić, że każda z potęg politycznych w danym okresie chciała go przejąć, a następnie umocnić, by kontrolować przejście przez wąskie gardło wspomnianej wcześniej doliny - najpierw były to Ateny, potem Rzym, by ostatecznie stać się ważną twierdzą Bizancjum, kontrolującą nie tylko szlak lądowy, ale i morski, wiodący z Tesaloniki (Salonik) na Evię (Eubeę), drugą dziś co do wielkości (po Krecie) wyspę grecką. Bizantyński kastron (twierdza) powstał prawdopodobnie w VII w. i był siedzibą garnizonu, który nie obronił się jednak przed siłami IV wyprawy krzyżowej, poprowadzonej, rzecz szczególna, nie do Ziemi Świętej, a na Bizancjum.

 

Zamek krzyżowców

Zamki krzyżowców zazwyczaj kojarzą się nam - i słusznie - z Ziemią Świętą, występują jednak i w Europie, w Grecji właśnie, a jednym z najsłynniejszych spośród nich jest wspominany tutaj Platamonas. Wojska IV krucjaty szybko zdobyły i złupiły Bizancjum, na jego ziemiach zaś utworzyły własne państwa. Jednym z nich było założone przez Bonifacego z Monferratu, wodza krzyżowców, Królestwo Tesaloniki, którego w 1204 roku ogłosił się królem. Już w tym samym czasie ruszyła budowa nowej fortecy, w miejsce mocno zniszczonej przez wojska krucjaty, przede wszystkim jednak nadgryzionej zębem czasu, twierdzy bizantyńskiej. Był to wzorcowy wręcz przykład średniowiecznej architektury fortyfikacyjnej, pociągnięty szczytem wzgórza zamek, zamknięty wielobokiem murów, w których umieszczono, dla wzmocnienia obrony, cztery prostokątne baszty. Po śmierci Bonifacego przechodził z rąk do rąk, raz przypadając w udziale krzyżowcom, raz Bizantyńczykom, by pod koniec XV w. dostać się we władanie Wenecji, a w niespełna sto lat później Turków Osmańskich. W XIX w., podczas kolejnych zrywów niepodległościowych Greków, dość mocno ucierpiał, a z rąk Imperium Osmańskiego odbity został dopiero w trakcie I wojny bałkańskiej. Po średniowiecznym założeniu krzyżowców pozostało jednak całkiem sporo - przede wszystkim potężne mury i forteczne baszty - warto zatem wybrać się do Platamonas, by je zobaczyć, okazuje się bowiem, że wcale nie trzeba jechać do Ziemi Świętej, by oglądać zamki z czasów wypraw krzyżowych, i to dodatkow w przepięknej scenerii Riwiery Olimpijskiej. Jesteście chętni na taką wyprawę?