Zakopane to nie tylko Krupówki i Morskie Oko

25.03.2021   Strefa inspiracji

Czy mamy tu kogoś kto nie był z Zakopanem ?
Proszę, ręka do góry? Tak myślałem, nie ma …
Miasto nazywane stolicą Tatr, leżące u podnóży Giewontu, ma jednak do zaoferowania znacznie więcej niż tytułowe Krupówki i Morskie Oko. Zapraszam w miejsca oczywiste, mniej oczywiste i zupełnie nieoczywiste.
Jeżeli macie zamiar polewać się szampanem z Równi Krupowej przejdźcie na Krupówki i zakończcie trasę pod Wielką Krokwią. Niestety dla wielu jest to jedyna słuszna ścieżka po Zakopanem. I o ile jestem w stanie ją zrozumieć w czasie odbywania się imprezy sylwestrowej, czy Pucharu Świata w skokach narciarskich o tyle dosyć ciężko jeżeli spędzamy tam tydzień wyczekanych wakacji.


Będę jednak optymistą i poszukam pozytywów. Skoro turyści są tam to znaczy, że nie ma ich tu gdzie warto być. Droga pod Reglami! Od kompleksu skoczni narciarskich odbija w prawo, dość niepozorny czarny szlak. Warto pójść w tą stronę, czy to podczas wakacji we dwójkę, czy z małym dzieckiem. Otwiera nam on kilka dosyć interesujących możliwości  - obicie w Dolinę Białego, w Dolinę Ku Dziurze, warto wejść na Sarnią Skałę, czy odwiedzić Dolinę Strążyską z wodospadem Siklawica. Kończymy przy Dolinie Małej Łąki. Wracając proszę o zwrócenie uwagi na Sanktuarium na Krzeptówkach.


Dolina Kościeliska jest wszystkim doskonale znana, dlatego zachęcam do wybrania się w siostrzaną Dolinę Chochołowską. Po około 2h spaceru można odpocząć w Schronisku na Polanie Chochołowskiej. Może szarlotkę? Tutaj zaczniemy piękną, widokową honorną turę po Tatrach Zachodnich. Części odwiedzanej, ale nie zadeptanej, a cieszącej oczy w najwyższym stopniu. Najpierw zdobywamy szczyt o swojsko brzmiącej nazwie Grześ. Granicą kierujemy się na Rakoń i następnie Wołowiec. Wejście na Jarząbczy Wierch może wycisnąć z nas trochę sił, ale potem będzie już tylko łatwiej. Z Kończystego schodzimy do doliny i można wracać. Uff…


Jako, że tatrzańska część zachodnia mocno nas wymęczyła (ale warto było) wróćmy do centrum. Byliście w krzyżówkowej willi Atma w której mieszkał nasz znany kompozytor Karol Szymanowski ? Wiecie gdzie spoczął Stanisław Witkiewicz, ojciec Witkacego ? Cmentarz na Pęksowym Brzyzku to miejsce, którego wręcz nie można ominąć. Tutaj wręcz pachnie historią … Na miejscowym cmentarzu zasłużonych spoczął Władysław Hasior, Kornel Makuszyński, Kazimierz Przerwa - Tetmajer, czy Jan Krzeptowski ,,Sabała”. We mnie ilekroć tam bywam najwięcej zadumy wzbudza grób Marka Łabunowicza i Bartłomieja Olszańskiego – dwóch ratowników TOPRU, którzy zginęli ratując innych. Przeczytajcie ich historię …
Jeżeli lubisz niespodzianki zabierz współtowarzyszy wyjazdu niby nad Morskie Oko, ale … nie do końca. Na drodze Oswalda Balzera swój początek bierze niebieski szlak do Sanktuarium na Wiktorówkach. Jest to urokliwe i dość często wybierane miejsce ślubów. Ale crème de la crème znajduje się 20 minut dalej. Rusinowa Polana to stosunkowo łatwy do zdobycia fantastyczny punkt widokowy na Tatry. Gerlach czyli najwyższy szczyt Tatr leżący już po słowackiej stronie, ale i nasze Rysy będą na wyciągnięcie Waszej ręki. Do tego oscypek z żurawiną, dźwięk dzwonków na wszechobecny owieczkach … Wyobraziliście to sobie? To co stoi na przeszkodzie, aby być tam za tydzień ?
Na początku wspomniałem, że chce Was zabrać w miejsca oczywiste i nieoczywiste. Zróbmy to ! Wejdźcie/wjedźcie jeszcze na Gubałówkę, ale pójdźcie proszę w kierunku Butorowego Wierchu …