Rejs przez Jezioro Ochrydzkie

Rego-Bis, 15.07.2021

 

Wczasy stacjonarne nad Jeziorem Ochrydzkim to nie tylko błogie lenistwo nad jego brzegami, w jednym spośród hoteli, jakie przygotowało dla Was także i na ten rok Biuro Podróży Rego-Bis, ale również odrobina bardziej aktywnego wypoczynku. By poznać bliżej jedno z najwspanialszych jezior Europy i prawdziwą perłę Macedonii Północnej, koniecznie trzeba się wybrać na całodniowy rejs wodami tego przepięknego akwenu.

Samemu czy z przewodnikiem?

Rejs zaczyna się z ochrydzkiej przystani, którą trudno zresztą przeoczyć. Oczywiście można się wybrać własnym sumptem, jakkolwiek ze wszech miara godna jest polecenia zorganizowana wycieczka - opieka profesjonalnego przewodnika, zaznajomionego z historią, geografią i etnografią okolic, jest nie do przecenienia. Prócz tego podczas takiej wyprawy czeka na nas przygotowany specjalnie dla całej grupy obiad, najczęściej w niezwykle urokliwym miejscu, jakim niewątpliwie jest restauracja w Świętym Naumie, na zewnątrz, nad źródłowymi potokami Czarnego Drimu, pośród przechadzających się dumnie pawi i poruszających się powoli żółwi.

Atrakcje Ochrydy z wód jeziora

Już podczas wypłynięcia z portu towarzyszą nam cudowne widoki - panorama miasta, z symbolem nie tylko Ochrydy, ale i całej Macedonii Północnej, cerkwią św. Jana z Kaneo i twierdzą cara Samuiła na czele, wprost oszałamia. Statek wycieczkowy, z dwoma zazwyczaj pokładami, dolnym, zamkniętym, i górnym, otwartym, wdziera się na otwartą toń Jeziora Ochrydzkiego. Po lewej stronie mijamy kolejne miejscowości turystyczne, rozłożone u stóp masywu Galiczica - Sveti Stefan, Dolno Konjsko, Łagadin, Pesztani - po prawej zaś otwiera nam się widok na albański już brzeg jeziora. Warto dodać, że w drodze powrotnej można wysiąść ze statku praktycznie w każdej z nich, niemal pod samym hotelem, trzeba jednak odpowiednio wcześnie dać znać czy to kapitanowi, jeśli odbywamy rejs sami, czy też przewodnikowi, jeśli jesteśmy na zorganizowanej wycieczce.

Zatoka Kości, czyli macedońskie Karaiby

Położona tuż za Pesztani Zatoka Kości to nic innego, tylko rekonstrukcja prehistorycznej osady na palach, które wbito w tym miejscu w dno Jeziora Ochrydzkiego. Jej istnienie tutaj datuje się na ok. XII-VII w.p.n.e. Wody jeziora w tym miejscu kolorem przypominają jako żywo Karaiby. Po krótkim zwiedzaniu, nieprzekraczającym pół godziny, płyniemy dalej. Samo zwiedzanie zresztą jest dla chętnych i jeśli ktoś nie chce, może zostać na statku, kapitan natomiast pamięta o maruderach zwiedzających osadę i niecierpliwym sygnałem dźwiękowym zachęca ich do powrotu na okręt. Następnie mijamy Trpejcę, urokliwą miejscowość wypoczynkową, położoną na małym półwyspie, skryty na maleńkiej i wąskiej plaży, otoczony z trzech stron skałami klasztor Matki Boskiej Zahumskiej, wreszcie Lubanisztę, dość spory ośrodek turystyczny, i w końcu jesteśmy w Świętym Naumie.

Monastyr Świętego Nauma

Tuż po przybyciu do portu udajemy się do klasztoru, by zobaczyć jeden z najwspanialszych zabytków sztuki sakralnej Macedonii Północnej, jakim niewątpliwie jest monastyr Świętego Nauma. Następnie dostajemy czas wolny i jeśli ktoś bierze udział w zorganizowanej wycieczce, wraz z grupą udaje się na obiad we wspomnianej restauracji nad Czarnym Drimem. O umówionej godzinie, podanej przez obsługę statku, statek odpływa na powrót do Ochrydy i jeśli ktoś chce, może wysiąść wcześniej, w którejś spośród tych miejscowości, do których nasz okręt może dopłynąć, oczywiście uprzednio zgłosiwszy ten zamiar czy to kapitanowi, czy to przewodnikowi, jeśli jesteśmy na zorganizowanej wycieczce, którą zresztą zdecydowanie polecamy.

Udostępnij