Bieszczadzkie opowieści

Hania, 18.03.2021

Jestem przekonany, że słyszałeś je od przyjaciół, znajomych oraz nieznajomych mijanych na ulicy. No właśnie, może na 10 minut rzucisz wszystko i wybierzesz się tam ze mną?

Na dobrą sprawę, aby wszystko miało ręce i nogi powinienem zacząć od przedstawienia granic tego pasma górskiego i krótkiej historii tej części kraju. Na potrzeby bloga popełnię grzech zaniechania i lakonicznie napiszę – zapraszam Cię w południowo – wschodnią część kraju zamieszkaną niegdyś przez Łemków i Bojków.

Pozwalając sobie na odrobine prywaty przyznam szczerze, że to pasmo górskie zauroczyło mnie od pierwszego wejrzenia. Z zastrzeżeniem, że nie każdy musi lubić przechodzenie górskich strumieni na przełaj, umorusanie się po kostki w błocie, czy życie wieczorne ograniczone do gitary i ogniska.Jednak my nie o tym. Skupmy się na tym co w mojej subiektywnej opinii warte jest zobaczenia i na co warto zwrócić uwagę.

Solina

Miejsce znane w całej Polsce z powodu zapory powstałej na rzece San. Geograficznie nie leży w Bieszczadach, ale kojarzy się dość jednoznacznie. Duża atrakcja warta zobaczenia. Miejsce kiczu z powodu wszechobecnych kramów i sklepików. Ośrodek sportu i rekreacji. Ciekawostka – jest możliwość zobaczenia jej wnętrza i poznania tajników działania elektrowni wodnych.  

Polańczyk

W Polańczyku warto odpocząć od zgiełku miasta i dużej liczby turystów. Jest spokojniej, co nie znaczy, że spokojnie. To dobra baza noclegowa i miejsce uzdrowiskowo-wypoczynkowe. Odpocznijcie tu chwilę jadąc dalej.

Połoniny

Caryńska i Wetlińska. Serdecznie polecam wybrać się na obie. Gwarancja pięknych widoków. Tu nie ma co pisać. To trzeba zobaczyć na własne oczy.
Wołosate – Rozyspaniec – Halicz- Tarnica – Ustrzyki Górne. Mój ulubiony szlak. Polecam wszystkim z gwarancją spełnionych oczekiwań. Najlepiej w październiku kiedy bukowe lasy nabierają  kolorów, a z dolin niesie się głos jelenia rozpoczynającego rykowisko. Początkowo, trochę na rozgrzewkę, długi spacer w lesie. Ale wychodząc ponad jego granicę robi się tylko piękniej. Wisienką na torcie jest wejście na najwyższy szczyt pasma po naszej stronie granicy, czyli liczącą sobie 1346 m n.p.m. Tarnicę z charakterystycznym krzyżem upamiętniającym wizytę w tym miejscu Jana Pawła II. To punkt obowiązkowy.

Trochę pozwiedzaliśmy, czas na odpoczynek!

W Wetlinie warto zajrzeć do Chaty Wędrowca. Ja jednak zapraszam do Cisnej. Karczmę Troll dojrzycie od razu, ale wieczór warto spędzić w kultowej Siekierezadzie. Siekierka raz! A może uda Wam się trafić na zakapiorskie bieszczadzkie opowieści ?

  •       Lubię bywać na Jeziorkami Duszatyńskimi.
  •      W ostatnim czasie popularny stał się hotel Arłamów, w którym do Euro 2016 przygotowywał się Robert Lewandowski z kolegami. 
  •      Wybierzcie się do drewnianej cerkwi z zachowanym ikonostasem. 
  •      Wracając warto odwiedzić miejsce internowania kardynała Stefana Wyszyńskiego, czyli klasztor nazaretanek w Komańczy. 

Polecam też wybrać się na ekspozycję prac Zdzisława Beksińskiego w Sanoku oraz spróbować potraw tj. Fuczki, Czanachy, czy Hreczanyki. Niewątpliwie Bieszczady są miejscem wartym zobaczenia. Najczęściej później chce się tam wracać. Myślę, że należałoby się zastanowić czy są to najdziksze góry w  Polsce, ale na pewno każdy znajdzie tu coś dla siebie.
To co? Zostajesz, czy wracasz do codzienności? 

Marzysz o wakacjach? Napisz! Pomożemy!

Hania

Na blogu Rego dzielę się z Wami swoją wiedzą, ale przede wszystkim wielką pasją do podróży, zwiedzania świata i odpoczywania w pięknych krajach, hotelach.